Fabuły

5 trików, których powinieneś unikać w Twoich powieściach

boringLudzie uwielbiają historie. Każdy z nas ma coś innego, ciekawego do opowiedzenia. Tylko dlaczego w powieściach tak wiele historii się powtarza? Napadnięci bohaterowie jak na zawołanie tracą przytomność. Niezdecydowanym śnią się prorocze sny. A mordercy byli w dzieciństwie bici przez swoich rodziców. Chcesz napisać coś oryginalnego? Unikaj tych trików.

Oto pięć oklepanych sztuczek, których powinieneś unikać:

Zapowiedź zwrotu akcji

Twój bohater przegryza grzankę i popija kawę, aż tu nagle…na jego podwórku ląduje Ufo. Planujesz nagły zwrot akcji, chcesz wrzucić bohatera wprost w wir wydarzeń i pewnie aż świerzbi cię ręka, żeby zawczasu zapowiedzieć czytelnikowi, że za chwilę coś niezwykłego się wydarzy.

Piszesz więc: Patryk, niczego się nie spodziewając, smarował grzankę dżemem…

albo

Któż by się spodziewał, że w taki szary marcowy poranek, wydarzy się coś niezwykłego?

Po co te zapowiedzi? To tak, jakbyś kupił wspaniały prezent swojej przyjaciółce i wciąż powtarzał: Wiesz, jaki świetny prezent Ci kupiłem? Ale się ucieszysz! Nawet się nie spodziewasz, co to może być!

Nie dość tego, że rujnujesz niespodziankę, to jeszcze zaostrzasz apetyt. Przyjaciółka wyobraża sobie, że dostanie coś naprawdę oszałamiającego i w efekcie może poczuć się wręcz rozczarowana Twoim prezentem.

To samo jest z literaturą. Niespodzianka robi lepsze wrażenie, kiedy jest…niespodziewana. Jeśli będziesz zapowiadał niezwykłe wydarzenia, czytelnika nie zdziwi Ufo na podwórku. Być może spodziewał się czegoś o wiele gorszego.

Pozwól bohaterowi spokojnie smarować grzankę, aż do momentu, gdy szyba rozpryśnie się w drobny mak. W życiu też zwykle nie przeczuwamy, że wydarzy się coś złego. Im bardziej zaskoczysz bohatera i czytelnika, tym lepiej.

Kafka rozpoczął swoje słynne opowiadanie Przemiana słowami:

Gdy Gregor Samsa obudził się pewnego rana z niespokojnych snów, stwierdził, że zmienił się w łóżku w potwornego robaka.

Autor nie zaczyna opowieści wieczorem, kiedy Samsa był jeszcze człowiekiem i niczego złego się nie spodziewał, tylko rano, kiedy jest już robakiem.

Lustrzane odbicie

W jednym z poprzednich wpisów doradzałam, jak opisać wygląd zewnętrzny bohatera. Sprawa jest dużo prostsza, kiedy prowadzimy narrację w trzeciej osobie. Jak jednak opisać wygląd zewnętrzny takiego bohatera, który jest jednocześnie narratorem pierwszoosobowym?  Przecież bohaterka nie może powiedzieć: Jestem wysoką blondynką z orzechowymi oczami. Nikt tak nie mówi.

Co robić? Postawmy bohaterkę przed lustrem, niech sama opisze swój wygląd. Świetny pomysł? Niestety, wielu pisarzy przed Tobą już na to wpadło. Zresztą, kto staje przed lustrem i analizuje szczegółowo kształt nosa, łuk brwi, kolor włosów (no, chyba, że pofarbował je na zielono, choć wcale tego nie planował)? A nawet gdyby to robił, to jego samoocena i tak byłaby daleka od prawdy. Głośna kampania Dove pokazała, że kobiety widzą siebie jako dużo brzydsze niż są w rzeczywistości. A więc i bohaterka zachwycająca się samą sobą przed lustrem, nie zyskałaby zrozumienia czytelniczek.

Jeśli jednak koniecznie chcesz postawić bohatera przed lustrem, to niech zwróci on uwagę na jakiś wiele mówiący szczegół, np. pryszcz na czole czy zmarszczkę w kąciku ust.

A jeszcze lepiej: pozwól innym bohaterom wypowiedzieć się na temat urody bohaterki albo po prostu zaufaj czytelnikowi i jego wyobraźni. Sienkiewicz nie napisał, jaki kolor oczu ma Baśka Wołodyjowska. Zauważyłeś to?

Utrata przytomności

Twój bohater znalazł się w niebezpieczeństwie. W cichej uliczce napadli go dwaj mężczyźni, pobili, obezwładnili, a potem przewieźli o do opuszczonej fabryki. Jak szybko przenieść akcję z małej uliczki do opuszczonej fabryki? Najlepiej ogłuszyć bohatera.

To bardzo zużyty trik. Pomijam fakt, że ktoś, kto dostał tak silny cios w głowę, powinien trafić do szpitala. Nie musisz się tym martwić. Jako pisarz masz ten przywilej, by wyjawić czytelnikowi tyle, ile chcesz. W jednym rozdziale przedstawiasz bójkę w małej uliczce, a w kolejnym przesłuchanie bohatera w fabryce. Nie musisz wcale tłumaczyć, co działo się w międzyczasie.

Toksyczni rodzice

To doskonała wymówka, by usprawiedliwić bohatera. Zróbmy z rodziców potworów i mamy przepis na złego bohatera. Literaccy mordercy i psychopaci przeważnie byli molestowani seksualnie lub bici przez swoich rodziców. Owszem, w niektórych powieściach temat ten został potraktowany bardzo wnikliwie. Ale często okrutni rodzice istnieją tylko po to, by…być okrutnymi rodzicami. A przecież o wiele bardziej przerażające jest to, że ktoś, kto został wychowany w kochającej się rodzinie zabił kilku ludzi.

Prorocze sny

Bohatera dręczą wyrzuty sumienia albo wspomnienia z przeszłości? Jak wyjawić je czytelnikowi? W sennym koszmarze! Bohaterka musi jutro podjąć decyzję, której będzie żałowała przez całe życie. Jak przemówić jej do rozumu? Proroczym snem!

Za każdym razem, kiedy chcesz opisać sen bohatera, zastanów się, czy sam chciałbyś o tym czytać. Bo czytelnicy nie lubią snów. Dlaczego? Przecież świat marzeń sennych jest tajemniczy i fascynujący. To prawda, ale większość literackich snów nigdy nikomu by się nie przyśniła. Układają się w logiczną całość, mają akcję rodem z filmu sensacyjnego, są łatwe w interpretacji i dają jasną wskazówkę, co robić dalej. A przecież sny to zwiewne, subtelne obrazy, które ulatują z pamięci zaraz po przebudzeniu.

Jeśli mimo wszystko chcesz, by Twoi bohaterowie śnili, przeczytaj Marzenia senne Freuda, zainspiruj się Marquezem czy Brunonem Schulzem, gdyż oni rozumieli logikę snu.

To tylko niektóre zużyte powieściowe tricki. Pewnie każdy mógłby rozszerzyć tę listę o inne  przykłady.

Źródło: Rob W. Hart, Top 10 Storytelling Cliches Writers Need To Stop Using, litreactor.com

Przeczytaj także:

Chcesz zwiększyć napięcie? Zawieś akcję.

Jak opisać wygląd zewnętrzny bohatera

Jak zmusić bohatera do działania

Jak zbudować napięcie

Jak pisać o strachu

Jak rozbudować zbyt krótką powieść

Układanie fabuły metodą fiszek

Reklamy

5 thoughts on “5 trików, których powinieneś unikać w Twoich powieściach

  1. Bardzo trafne uwagi. Rzeczywiście te zabiegi stały się już dość oklepane. Przydałoby się tylko trochę więcej sugestii jak ich uniknąć i czym je zastąpić 😉
    Z uwagą czytam każdy Pani wpis i muszę przyznać, że bardzo mi one pomagają. Przeczytałam dokładnie również Pani ksiązkę, ale niestety jako młoda niedoświadczona pisarka wciąż mam trochę pytań, na które potrzebowałabym odpowiedzi. Czy mogłabym napisać do Pani na email i znalazłaby Pani chwilkę czasu, aby mi pomóc?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s